Pracodawcy przygotowują propozycje zmian w ustawie o rehabilitacji

Ustawę o rehabilitacji należy napisać od nowa, a najważniejsza jest zmiana orzecznictwa. To wnioski z konferencji na temat projektu zmian w przepisach związanych z rehabilitacją zawodową osób z niepełnosprawnością. Odbyła się ona w czwartek (27 marca) w Warszawie w ramach cyklu spotkań organizowanych przez Polską Organizację Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Uczestnicy tych konferencji wspólnie wypracowują projekt zmian ustawowych dotyczących zatrudniania osób z niepełnosprawnością. Założenia do reformy systemu mają być zaprezentowane 8 maja podczas konferencji w Sejmie.

Bariera mentalna

W pierwszej części spotkania Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej, aktualnie członek Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, zaprezentował wyniki badań przeprowadzonych wspólnie z prof. Elżbietą Kryńską – kierownik Katedry Polityki Ekonomicznej Uniwersytetu Łódzkiego. Raport Zatrudnienie osób niepełnosprawnych – perspektywy wzrostu stawia diagnozę sytuacji osób z niepełnosprawnością na rynku pracy w Polsce i krajach Unii Europejskiej oraz przedstawia rekomendacje dla samorządów, rządu i ustawodawcy.

Jak podkreślał Krzysztof Pater, podejście pracodawców do zatrudnienia osób z niepełnosprawnością jest bardzo różne i zależy od indywidualnych doświadczeń. – W badaniach pojawiła się wyraźna różnica pomiędzy tymi pracodawcami, którzy zatrudniają przynajmniej jednego pracownika niepełnosprawnego, a tymi, którzy takich osób nie zatrudniają. Pracodawca, który zatrudnia pracownika niepełnosprawnego, najczęściej jest zadowolony, a jak jest zadowolony, to ta bariera mentalna, która tkwi w jego głowie, zostaje obalona – mówił Pater.

Zaznaczył też, że dużym problemem jest niski wskaźnik zatrudnienia osób z niepełnosprawnością w sektorze publicznym, a barierą jest tu przede wszystkim brak motywacji dyrektorów placówek i urzędów do przyjmowania na stanowiska osób z niepełnosprawnością. – Przykładowo jeżeli taki pracownik zostaje zatrudniony w szkole, to jako osoba niepełnosprawna ma krótszy czas pracy niż pozostali pracownicy. Natomiast co z tego ma dyrektor? Nic. Co z tego ma szkoła? Nic, bo wszystkie korzyści związane z tym, że składka do PFRON-u maleje, odnosi organ założycielski, czyli najczęściej gmina. Gdyby ta zaoszczędzona kwota mogła pozostać do dyspozycji dyrektora, kwestia ta miałaby już inny wymiar – tłumaczył Pater.

Cała ustawa do zmiany

Po prezentacji wyników badań odbyła się dyskusja w gronie pracodawców osób z niepełnosprawnością, działaczy organizacji społecznych, parlamentarzystów i przedstawicieli administracji. Jako pierwsza głos zabrała wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, która zaproponowała stworzenie portalu internetowego zawierającego wszystkie informacje potrzebne osobom niepełnosprawnym oraz ich opiekunom i pracodawcom. Ponadto Nowicka wysunęła pomysł, by stworzyć stanowisko rzecznika praw osób niepełnosprawnych, który byłby osobnym urzędem, niezależnym od jakiegokolwiek ministerstwa. W spotkaniu uczestniczył również poseł Janusz Śniadek, były przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Śniadek podkreślał, że należy rozwijać dialog społeczny, a odpowiednim forum do prowadzenia debaty jest Komisja Trójstronna.

Dalsza dyskusja toczyła się wokół konkretnych rozwiązań w systemie rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. Narcyz Janas ze Stowarzyszenia OZON podkreślał, że nie należy rozmawiać o korektach w obecnej ustawie, ale o stworzeniu zupełnie nowego systemu: – Usunięcie barier w dostępie do zatrudnienia, które wymienia raport Krzysztofa Patera, doprowadziłoby do wzrostu zatrudnienia osób niepełnosprawnych, co oznacza że będzie spadek wpływów na PFRON. Efekt będzie taki, że Fundusz straci płynność finansową, organizacje pracodawców i organizacje społeczne zaczną się kłócić, komu zabrać, a komu zostawić i mamy awanturę, bo wątpię, żeby rząd wyłożył kolejny miliard złotych i powiedział: „oto są pieniądze na realizację słusznych postulatów wynikających z raportu” – przekonywał Janas. – Potrzebny jest nam całkowicie nowy system, ten stary nie generuje już wzrostu zatrudnienia osób niepełnosprawnych, a generuje problemy – dodał.

W dyskusję na temat finansów włączył się Krzysztof Kaca z Wydziału Realizacji Programów PFRON-u, który podkreślił, że wprawdzie przychody Funduszu mogłoby zwiększyć podniesienie wymaganego wskaźnika zatrudniania osób z niepełnosprawnością (z obecnych 6% do np. 8%), jednak należy zastanowić się, czy obowiązujące kwoty dopłat do wynagrodzeń są ustalone na odpowiednim poziomie. – Kilkukrotnie były już wprowadzane zmiany, które zmniejszały wysokość dopłat, ale nie odbiło się to negatywnie na rynku pracy. Przynajmniej do 2013 r. stopa bezrobocia osób niepełnosprawnych utrzymywała się na wcześniejszym poziomie bądź spadała. Trzeba więc rozważyć, czy wysokość pomocy jest odpowiednio sparametryzowana i czy państwo nie przepłaca za zatrudnianie osób niepełnosprawnych – przekonywał Kaca.

Reforma orzecznictwa

Prowadzący dyskusję Adam Hadław z POPON-u postawił pytanie, czy wsparcie powinno obejmować wszystkie stopnie niepełnosprawności. – Osobiście uważam, że dofinansowanie do wynagrodzenia pracowników z lekkim stopniem niepełnosprawności w dniu dzisiejszym nie jest konieczne – stwierdził Marek Łukomski, prezes Platformy Integracji Osób Niepełnosprawnych. Poruszył też temat przywilejów pracowników z niepełnosprawnością, które powodują, że czas ich pracy jest znacząco krótszy, co przysparza pracodawcom dodatkowych kosztów. – Osoba pełnosprawna zatrudniona na pełen etat przepracowuje 168 godzin w miesiącu. W tym samym okresie, z powodu uzyskanych ustawowo przywilejów, pracownik niepełnosprawny pracuje tylko 122,5 godziny. Proszę dołożyć do tego absencję. W Polsce powinien być system, który wyliczałby produktywność każdego pracownika. Jeśli będziemy to mieli, będziemy wiedzieć, ile dopłacać do podwyższonych kosztów zatrudniania osób z niepełnosprawnością – argumentował Łukomski.

Adam Hadław poruszył także temat zmian w orzecznictwie. – Podczas jednego z naszych spotkań, które odbyło się w Krakowie, padła propozycja, by stworzyć całkowicie nową, niezależną instytucję, która orzekałaby o niepełnosprawności. Z kolei w innym mieście przytoczono argument, że jest to niemożliwe do zrobienia i należy zmienić sam system orzekania – relacjonował Hadław. W dyskusję włączył się Marek Łukomski, który stwierdził, że „nie będzie nowej ustawy bez całkowitej zmiany orzecznictwa”. – W ministerstwie trwają prace nad zmianą orzecznictwa – mówił z kolei Krzysztof Kaca. – Na pewno tendencja światowa jest taka, aby orzecznictwo było zindywidualizowane i oceniało daną osobę, która żyje w określonym środowisku i ma określone ograniczenia. Bada się możliwość funkcjonowania danej osoby zarówno w społeczeństwie, jak i w aspekcie zawodowym, a formy pomocy określane są adekwatnie do deficytów konkretnego człowieka.

Konferencję zamknęła prezentacja dr. Tomasza Kacprzaka z Katedry Polityki Ekonomicznej Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego na temat dialogu społecznego. Kolejne spotkania organizowane przez POPON będą się odbywały do połowy kwietnia.

Marta Grzymkowska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading Facebook Comments ...