Czasem i dobra nowina

Ta informacja zapewne nie przebije się na pierwsze strony gazet, bo jej przekaz jest banalny i nikogo nie zbulwersuje: Stowarzyszenie EKON i SITA Polska podpisały umowę o współpracy w zakresie odbierania i zagospodarowania odpadów selektywnie zbieranych na terenie warszawskiego Ursynowa. Dopowiedzmy jednak, że umowa ta oznacza gwarancję godnej, bo zależnej od siebie, egzystencji dwustu osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.

SITA Polska należy do Suez Environnement – olbrzymiego koncernu działającego na pięciu kontynentach, światowego lidera wśród dostawców wody oraz usług asenizacyjnych (wywóz nieczystości z przydomowych szamb). Suez Environnement zaopatruje w wodę pitną 97 milionów osób, usługami asenizacyjnymi obejmuje 66 milionów osób oraz zagospodarowuje odpady odebrane od blisko 50 milionów mieszkańców. W zeszłym roku SITA Polska wygrała przetarg na odbiór odpadów z warszawskich dzielnic Ursynów i Wilanów.

I właśnie na terenie Ursynowa od ponad 10 lat działa Stowarzyszenie Niepełnosprawni dla Środowiska EKON. Organizacja ta rozpoczęła działalność na długo zanim ktokolwiek w Polsce zaczął poważnie przejmować się odbiorem odpadów i recyklingiem. Zasadą był odbiór odpadów „u źródła”, czyli bezpośrednio od mieszkańców. Śmiało można powiedzieć, że w minionym dziesięcioleciu Stowarzyszenie wyedukowało w zakresie ekologii i ochrony środowiska kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Ursynowa. Nic zatem dziwnego, że gdy nowe regulacje prawne premiujące wielkie firmy (zasady przetargu na odbiór odpadów) wyeliminowały EKON z rynku, mieszkańcy Ursynowa w niemającej precedensu akcji społecznościowej opowiedzieli się za swoimi przyjaciółmi – pracownikami Stowarzyszenia.

Na ten wielki szum nie pozostały głuche władze stolicy, które przyczyniły się do szczęśliwego porozumienia. Podczas podpisywania umowy o współpracy obu firm wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski powiedział, że umowa, jakkolwiek zgodna z prawem, „ma znaczenie więcej niż ekonomiczne, bo uwzględnia społeczną wartość EKON-u”.

Cała sprawa jest przykładem – pozytywną społeczną praktyką – jak dla dobra najciężej poszkodowanych dogadać się mogą pracodawcy, samorząd i organizacje pozarządowe. (jj)

Fotogaleria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading Facebook Comments ...