Kto ma rację w sporze o art. 22 ustawy?

art. 22Jednym z bardziej kontrowersyjnych rozwiązań zaproponowanych w nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych jest drastyczna zmiana artykułu 22, który pozwala firmom o podwyższonym ustawowo wskaźniku zatrudnienia najciężej poszkodowanych (30 % pracowników) udzielać klientom tzw. ulg we wpłatach na PFRON. W zakładach tych pracuje ponad 95 tysięcy osób niepełnosprawnych ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności w tym 34 tysiące z tzw. schorzeniami specjalnymi. W artykule z 2015 roku pokazaliśmy jak wprowadzone w 2011 roku zmiany przepisów dotyczących art. 22 wpłynęły na wzrost zatrudnienia tej grupy osób niepełnosprawnych. Przeciwnicy tego rozwiązania wytaczają w obronie swojego stanowiska istotne ich zdaniem argumenty. Aby zapoznać naszych czytelników z argumentami uczestników tej debaty przytaczamy krótkie ich omówienie.

Argumenty zwolenników ograniczenia ulg na PFRON

Zaliczają się do nich organizacje pracodawców, wsparte w jakimś sensie przez autorów proponowanych przepisów oraz niektóre organizacje osób niepełnosprawnych.

Ich koronnym argumentem jest chęć ochrony płynności finansowej PFRON poprzez zwiększenie wpływów na Fundusz. W swoim oficjalnym stanowisku Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych pisze „W opinii POPON większość pracodawców uważa za najważniejszy instrument wspierania zatrudniania osób niepełnosprawnych subsydia płacowe (dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych) udzielane na podstawie art. 26a. W związku z tym, priorytetem dla członków naszej Organizacji jest stabilność finansowa PFRON gwarantująca ciągłość i zabezpieczenie środków na subsydia płacowe.

Naszym zdaniem większym zagrożeniem dla pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne są trudności PFRON w zapewnieniu subsydiów płacowych niż ograniczenie prawa do udzielania ulg. Dlatego proponowane przez nas rozwiązanie jest próbą znalezienia kompromisu pomiędzy różnorodnymi problemami naszych członków.” – koniec cytatu.

Nie ukrywajmy, że takie stanowisko ma swoje poparcie także wśród części organizacji pozarządowych obawiających się o to by PFRON miał wystarczające środki pozwalające na finansowanie ich działalności na rzecz osób niepełnosprawnych.

Stanowisko przeciwników zmian

Ale przeciwnicy wprowadzenia ograniczeń dotyczących art. 22 też dysponują ważkimi argumentami. Ich zdaniem przyjęcie zmian w artykule 22 spowoduje likwidację, a w najlepszym przypadku znaczące ograniczenie liczby funkcjonujących zakładów pracy chronionej i otwartego rynku pracy korzystających z art. 22 w obecnym kształcie, wspierającego zatrudnienie najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych ze schorzeniami specjalnymi oraz znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Przedstawiona przez stronę rządową i wsparte przez POPON propozycja aby w ten sposób wzmocnić Zakłady Aktywności Zawodowej i spółdzielnie socjalne to de facto likwidacja skutecznego, systemowego rozwiązania. Trudno bowiem mówić o systemowym wymiarze w przypadku Zakładów Aktywności Zawodowej, które obecnie zatrudniają jedynie 4000 osób niepełnosprawnych. W sektorze, który chcemy zlikwidować zatrudnionych jest 94 tysiące osób niepełnosprawnych w tym 34 tysiące z grupami specjalnymi.  Koszt zatrudnienia jednej osoby w ZAZ wynosi ok. 4200 złotych miesięcznie na osobę. W firmach udzielających ulg koszt zatrudnienia jest o połowę niższy. Postulat nadzwyczajnego skoncentrowania najciężej poszkodowanych w zakładach o wyższych niż obecnie przymusowych wskaźnikach zatrudnienia jest także sprzeczny z Konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Jest też sprzeczny z regułami gospodarki rynkowej ze względu na swój nakazowy charakter. To rozwiązanie znacząco ograniczy osobom niepełnosprawnym możliwość wyboru miejsca zatrudnienia i rehabilitacji zawodowej, tworząc rozwiązania segregacyjne analogiczne do sieci szkół specjalnych. Podważa to integracyjny charakter dotychczas realizowanej polityki zatrudnienia i rehabilitacji zawodowej.

W toczący się spór ma cechy greckiego dylematu znanego z Antygony Sofoklesa. Czyj interes jest ważniejszy tej grupy pracodawców, która obawia się o trwałość subsydiów SOD, czy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych pracujących obecnie w zpchr i zakładach otwartego rynku pracy. Nikt nie zaprzeczy, że pracodawcy to ważny element systemu. Ale system ten, w opinii przeciwników proponowanych rozwiązań winien przede wszystkim stać na straży interesów najciężej poszkodowanych. Zdaniem redakcji WDP zarysowany w stanowisku POPON dylemat nie ma bynajmniej cech klasycznej tragedii greckiej. Jak już wielokrotnie pisaliśmy w polskim systemie rehabilitacji zawodowej (czytaj wydatkach PFRON) jest wiele innych niż art. 22 obszarów możliwych oszczędności. Mogą one przynieść o wiele większe oszczędności i obniżenie kosztów PFRON dzięki czemu zarówno pracodawcy jak i najciężej poszkodowane osoby niepełnosprawne będą mogli spać spokojnie pod czujnym okiem PFRON z bezpieczną poduszką finansową.

Na koniec oddajmy głos oddajmy głos pracodawcy, dla którego propozycja zmian w art. 22 stanowi dramatyczny zwrot w dotychczasowej działalności gospodarczej zmuszający go do podjęcia istotnych decyzji kadrowych.

POPON który darzyłem dużą estymą zachowuje się jak grabarz idei zpchr. Firma którą zarządzam jest przedsiębiorstwem wielobranżowym. Usługi w roku bieżącym wygenerują stratę powyżej 200 tys. złotych.  Straty pokrywam z działalności handlowej. Udziałowcy zapowiedzieli mi, że z dniem 1 stycznia 2018 roku mam zlikwidować usługi. Będzie to bardzo kosztowne dla firmy i może ją w całości pogrążyć. Ponadto 400 osób straci dostęp do rehabilitacji i specjalistycznej służby zdrowia. Tylko w związku z tym zagadnieniem ponoszę koszty w skali roku w wysokości 100 tysięcy złotych” napisał do redakcji WDP jeden z szefów firmy ze Śląska udzielającej ulg i zatrudniającej kilkaset osób z niepełnosprawnością.. Nazwisko znane redakcji.

Roman Walędziak

Jedna myśl nt. „Kto ma rację w sporze o art. 22 ustawy?

  1. Natek

    Pomysł ograniczenia art. 22 to prosta droga do tworzenia tzw. gett dla najciężej poszkodowanych. Co więcej to pomysł byat tych niepełnosprawnych którzy dzisiaj pracują na otwartym rynku pracy z przenieść do segregacyjnych organizacji zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Ciekawe co o tym sądzą promotorzy wprowadzenia w Polsce Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Po wprowadzeniu tych przepisów jedna grupa niepełnosprawnych będzie pracowała w firmach o 70 % zatrudnieniu swoich kolegów druga bierna zawodowo będzie siedziała w domu na rencie. Czy to jest popierany przez rząd model aktywizacji zawodowej osób niepełnosparwnych? Ręce opadają

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading Facebook Comments ...