List otwarty do prezesa Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

list1Publikujemy list otwarty podpisany przez prezesa Platformy Integracji Osób Niepełnosprawnych PION kierowany do prezesa Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Czytamy w nim: „Propozycja POPON polegająca na obniżeniu udzielania ulg do wysokości 30% wartości wystawianej kontrahentowi faktury jest niezwykle przebiegła, ponieważ przedsiębiorcy, których reprezentuje POPON udzielają ulg poniżej 30%. Co to oznacza? Oznacza, że firmom reprezentowanym przez POPON włos z głowy nie spadnie – ich klienci otrzymają ulgi w tej samej wartości, w jakiej otrzymują dzisiaj.

.

logo PIONWarszawa, 7.04.2015 r.

 

Pan Jan Zając
Prezes Zarządu
Polskiej Organizacji Pracodawców
Osób Niepełnosprawnych

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Prezesie,

w dniu 1 kwietnia 2015 roku POPON opublikował na swojej stronie internetowej „Stanowisko Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych w sprawie zmian w art. 22 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych”.
Zdecydował się Pan to stanowisko autoryzować własnym podpisem.
Potraktowalibyśmy to jako żart primaaprilisowy, gdyby nie stojąca za tym groźba likwidacji wielu tysięcy miejsc pracy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych.

Na spotkaniu organizowanym przez Konfederację Lewiatan w dniu 13 marca 2015 r., stronie społecznej przedstawiono dane Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych zawierające informacje o firmach udzielających ulg we wpłatach na PFRON w okresie styczeń – lipiec 2014 r., z których najważniejsze dane przedstawiamy w Tabeli 1.

Dane te w sposób bardzo precyzyjny umożliwiają przeprowadzenie analizy skutków społecznych w postaci likwidacji miejsc pracy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych, gdyby przedstawione przez Pana propozycje POPON weszły w życie.

Tabela 1
Podział firm udzielających ulg we wpłatach na PFRON*
Firmy  małe i średnie do 250 osób  duże powyżej 250 osób  razem
liczba firm  458  81  539
zatrudnienie ogółem  36 110  52 220  88 330
w tym osób niepełnosprawnych  31 157  45 264  76 421
zatrudnienie osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności w etatach  26 171  40 997  67 168
w tym osób z tzw. grup specjalnych: czyli osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności oraz osób niewidomych, psychicznie chorych, upośledzonych umysłowo, osób z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi lub epilepsją zaliczonych do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności  13 846  18 366  32 212
wartość udzielonych ulg w zł (za 7 miesięcy, od stycznia do lipca 2014 r.)  104 192 744  193 086 025  297 278 769
 miesięczna wartość udzielonych ulg w zł  14 88 4678  27 583 718  42 468 396
miesięczna wartość ulgi w zł, przypadająca na 1 osobę ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności 568,75 672,82 632,27
 *uśrednione dane PFRON z okresu styczeń-lipiec 2014 r. 

 

Jako Prezes POPON konsekwentnie upiera się Pan przy zmianach zapisów art.22 ustawy o rehabilitacji, polegających na obniżeniu udzielania ulg do wysokości 30% wartości wystawianej kontrahentowi faktury twierdząc, że „obniżenie wysokości udzielanych ulg we wpłatach do PFRON nie spowoduje zwolnienia osób niepełnosprawnych”. Po analizie tej propozycji odnosimy wrażenie, że albo Pan nie wie o czym mówi (co byłoby bardzo wstydliwe dla Prezesa jednej z największych organizacji lobbingowych) albo rozmyślnie wprowadza Pan w błąd opinię publiczną.

Proponowane przez lobbystów zmiany zapisów art.22 mają tak naprawdę doprowadzić do likwidacji powstałej w ostatnich latach konkurencji w postaci 458 małych i średnich firm (zobacz Tabela 1), które „podbierają” 81 oligarchom kontrakty, z wartego około 10 mld złotych rynku sprzątania i ochrony. Wygrywają te kontrakty, ponieważ udzielają ulg w wpłatach na PFRON w wysokości 60-80% wartości faktury, podczas gdy większość z 81 dużych firm udziela ulg grubo poniżej 30%. Potwierdza to Monika Tykarska v-ce Prezes POPON, która na spotkaniu w dniu 13 marca opowiadając o członkach POPON powiedziała (cyt.): „większość firm mówiła, że udziela takiej ulgi, na poziomie 30%”.

Aby udzielać ulg na poziomie 60-80%, małe i średnie firmy zatrudniły 26 171 osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności z czego 13 846 to osoby z tzw. grup specjalnych, czyli osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności oraz osoby niewidome, psychicznie chore, upośledzone umysłowo, osoby z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi lub epilepsją zaliczone do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności (patrz: Tabela 1).

Gdyby lobbyści z POPON, przy pomocy posłów wprowadzili „swoje” zmiany prawa to zagrożona upadłością byłaby każda z 458 małych i średnich firm, i każde z 13 846 miejsc pracy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych zaliczanych do tzw. grup specjalnych.

Pragnę zwrócić uwagę, że wartość ulgi przypadająca na jedną ciężko poszkodowaną osobę niepełnosprawną w małej i średniej firmie wynosi niespełna 568,75 zł na etat a nie 1621,50 zł jak podaje POPON na swojej stronie internetowej.

W Stanowisku POPON brak jest jakiejkolwiek wzmianki o dodatkowych wpływach do budżetu PFRON. Lobbyści o tym nie piszą, ponieważ bardzo dobrze wiedzą, że żadnych dodatkowych wpływów nie będzie.
Propozycja POPON polegająca na obniżeniu udzielania ulg do wysokości 30% wartości wystawianej kontrahentowi faktury jest niezwykle przebiegła, ponieważ przedsiębiorcy, których reprezentuje POPON udzielają ulg poniżej 30%.
Co to oznacza? Oznacza, że firmom reprezentowanym przez POPON włos z głowy nie spadnie – ich klienci otrzymają ulgi w tej samej wartości, w jakiej otrzymują dzisiaj.

DO PFRON OD CZŁONKÓW POPON NIE WPŁYNIE ANI JEDNA DODATKOWA ZŁOTÓWKA.

Panie Prezesie,
z naszych wyliczeń i danych otrzymanych z PFRON wynika, że propozycja forsowana przez POPON to:

  • 458 firm zagrożonych upadłością,
  • 13 846 zagrożonych miejsc pracy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych zaliczanych do tzw. grup specjalnych,
  • „wystrychnięty na dudka” PFRON – bez spodziewanych dodatkowych wpływów do budżetu

Zwracamy się do Pana, jako człowieka doświadczonego i – w co wierzymy – nie pozbawionego zdolności do obiektywnej oceny rzeczywistości, aby zaprzestał Pan posługiwania się demagogicznymi argumentami w debacie publicznej, w której jedynym zwycięzcą może się okazać Rząd i PFRON, a dla sekundującej im organizacji pracodawców jaką jest POPON to „zwycięstwo” może okazać się kolejną klęską środowiska pracodawców i pracujących osób z niepełnosprawnością.

Z poważaniem

PREZES ZARZĄDU
dr Marek Łukomski

7 myśli nt. „List otwarty do prezesa Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

  1. gosc11

    Skoro te duze firmy daja takie male ulgi a mimo to zatrudniaja tak duzo osob ze specjalnym orzeczeniem to o co chodzi?mi tu jasno widac ze nawet jak daje sie male ulgi to i tak zatrudnia sie te osoby niepelnosprawne wiec gdzie te zagrozenie miejsc pracy?nawet jesli jedna firma kogos zwolni to inna przyjmie aby dobic do mozliwosci dawania ulg, utrzymania tej mozliwosci lub zwiekszenia wysokosci dawanych ulg. Albo nie rozumiem albo jest tu jawne bicie piany.

    Odpowiedz
    1. Jednym słowem wielkie firmy (AGENCJE OCHRONY I CLININGI) załatwią nam wszystko. Po co w ogóle nam PFRON, skoro IMPEL w kilkudziesięciu swoich odmianach oraz pozostali z liczby 100 największych beneficjentów SOD dadzą wszystkim zatrudnienie. Wystarczy tylko reformować ustawę wg ich wskazań.

      A jak to wygląda od strony pracowników? Najlepiej opisuje w licznych swoich komentarzach pan Kumaty. Poczytaj go z dobrą wolą i zrozumieniem.

      Chcący czy niechcący wyłożyłeś cały sens tej reformy – „Polska jednym wielkim Impelem!”.

      Odpowiedz
    2. NIE dla zmian

      Nie tylko o ilość chodzi, ale i o jakość. Mniejsze firmy dbają o pracowników, pracuje się po 7 godzin, firmy te interesują się sprawami pracownika, są jako takie pieniądze, premie, można dostać podwyżkę, awans. W molochu jesteś tylko małym pionkiem, możesz być ochroniarzem albo sprzątaczka nikim więcej. Mimo orzeczenia o niepełnosprawności trzeba załatwić sobie pozwolenie na pracę po 11 godzin i w nocy, a wszystko to za grosze. Niektórzy piszecie, że nie ma co się obawiać, że jak jedna firma zwolni niepełnosprawnych to druga przyjmie. Tylko że ja wtedy stracę moją pracę biurową, koleżanka nie będzie już liderką kas czy świetną szanowaną kasjerką. Będziemy mogły sobie podłogi zamiatać, ale przecież co to za strata..przecież robota będzie. Nie wiem tylko czy duże firmy tak chętnie przygarną osobę niedowidzącą, epileptyka czy ciężko chorego psychicznie, czy dla nich też będą mieć pracę?
      NIE dla zmian.

      Odpowiedz
  2. gosc11

    Mysle rowniez ze najwazniejsze jest jednak to, ze sa dofinansowania na takie osoby skoro te duze fimy mimo takich malych ulg zatrudniaja tyle niepelnosprawnych osob. Szczegolnie na te osoby ze znacznym i specjalnym stopniem sa duze dofinansowania. Jaki mialby byc powod zatrudniania tych osob przez wielkie firmy skoro ulgi maja male?moim zdaniem konkurencyjnosc sie wyrowna a osoby niepelnosprawne nie straca racy bo jednak te ulgi dalej bedzie mozna dawac i byc atrakcyjnym dla kontrahentow i dodatkowo nadal bedzie dofinansowanie i ta osoba bedzie bardziej ekonomiczna. Jesli sie myle to niech ktos mnie poprawi w moim rozumowaniu bo moze zle to rozumuje.

    Odpowiedz
    1. Adam

      Gość 11 o jakiej konkurencyjności Ty mówisz jeśli masz kilka potężnych firm ochroniarskich/sprzątających, które stanowią zdecydowaną część rynku i wchłaniają po kolei wszystko co się po drodze nowego urodzi – to nie konkurencja, to drenaż.

      W tym o czym mowa chodzi właśnie o obronę tych miejsce pracy m.in. dla osób ze schorzeniami specjalnymi i stopniem znacznym, które zostały stworzone w ostatnich latach przez małe i średnie firmy, a w przypadku likwidacji wspomnianych firm (dopiero raczkujących na udzielanych ulgach 60-80%, a zmiana przepisów to ich faktyczna likwidacja) żadna wielka firma ochroniarska/sprzątająca nie będzie chciała zatrudnić tych ludzi, bo są z nimi problemy – te osoby częściej są na zwolnieniach lekarskich z racji swoich schorzeń, trzeba im poświęcić bardzo dużo czasu, uwagi oraz zaangażowania.

      ZFRON? opiekun? rehabilitacja? szkolenia i kursy? szkolenie kontrahentów ze współpracy z ON? terapie i indywidualne programy rehabilitacji? Nikt z dużej firmy nie ma na to czasu, tam liczy się szybki zysk niskim kosztem. Możliwe jest więc, że koszty społeczne takiego rozwiązania(zmiany w art 22) to kilkadziesiąt tysięcy osób wtórnie wrzuconych w 4 ściany swoich mieszkań, gdyż nikt nie odważy się ich zatrudnić. A nawet jeśli się odważy to popracuje z nimi kilka miesięcy i zobaczy jak ciężko takie osoby utrzymać na rynku pracy i ile wysiłku oraz pieniędzy to kosztuje. Dla osób z niepełnosprawnością skończy się to psychicznym i społecznym „efektem jojo” a dla firm wcześniej ich zatrudniających bolesnym upadkiem za chęć niesienia pomocy i budowania społecznej odpowiedzialności biznesu.

      Odpowiedz
  3. m.lukomski@ekon.org.pl

    Witam w Gość 11 kolegę z POPONu,
    dla likwidacji konkurencji jaką Wam robią małe i średnie firmy gotowi jesteście nawet zmienić obowiązujące od 1991 roku prawo. A że przy okazji wywalicie za burtę kilkanaście tysięcy miejsc pracy najbardziej poszkodowanych osób niepełnosprawnych!!!!!! kogo to z Was obchodzi.
    Mam lepszą propozycję „wyrównania konkurencyjności”. Poproście aby Wasi członkowie – głownie duże firmy zaczęły rezygnować z kontraktów tak długo aż dojdą do poziomu ulg rzędu 60-80%. Wtedy i małe i średnie i duże będą sobie równe – nastąpi wymarzone przez Was wyrównanie konkurencji.
    Kolego, widzę że orientujesz się w temacie, wiec nie muszę Ci tłumaczyć, że w dwóch firmach przy tym samym zatrudnieniu i jednakowym funduszu płac osób ze znacznym i umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, decydujący jest przychód firmy. Firma z wieloma kontraktami i wysokim przychodem będzie dawała np. 10% ulgi. Gdy druga firma mająca kilka kontraktów i niski przychód da tych ulg np. 80%. Ot i cała tajemnica.
    Przy okazji przeczytaj sobie ze strony 1 Watchdogpfron wiszący tam po lewej stronie u góry art. pod tytułem „Ulgi we wpłatach na PFRON w pytaniach i odpowiedziach”.
    Marek Łukomski

    Odpowiedz
  4. obserwator

    W ZPCHR pracuję od 1998 roku, branża – ochroniarsko/sprzątająca. Jaki był rynek przez te lata – na początku setki niedużych firm nie wchodzących sobie w drogę a nawet współpracujących a co za tym idzie ulgi. Po jakimś czasie pojawiły się duże firmy i co za tym idzie rynek zaczął być przez nie opanowywany, zaczęło się od dużych kontraktów, dużych miast, w następstwie tego praktycznie wyeliminowano mniejsze firmy a rynek skurczył się. Została do opanowania tzw. prowincja ale za to bardzo wartościowa. Czy w związku z proponowanymi zmianami nastąpi redukcja mniejszych firm – z pewnością przestaną być konkurencyjne (spadek ulg do 30%) na rynku więc na ich teren wejdą molochy. Czy spadnie zatrudnienie osób niepełnosprawnych – może nie tak strasznie ponieważ w większości duże firmy przy przejmowaniu kontraktów korzystają dalej z tych samych pracowników. Ale pamiętajmy, że będą tez efekty pośrednie nie wiem czy nie najwazniejsze w tej sytuacji – ograniczenie dostępu do elementów rehabilitacji jakie było zapewniane przez firmowe ZFRON; spadek ilości firm a co za tym idzie utrata miejsc pracy nie tylko przez osoby bezpośrednio wykonujące usługi ale i osoby z tzw. administracji, obsługi itd.; utrata części zarobków co już teraz jest ujawniane gdy pracownicy raz wykonują pracę na podstawie umowy o pracę z najniższą krajową a często tego samego dnia w „siostrzanej” firmie juz na umowę cywilno-prawną pracują w nadgodzinach za które dostają ochłapy np. 1 zł; czy też całkowita praca na umowę cywilno-prawno dla osób nie mających orzeczeń lub też będących emerytami.

    Cały problem skupia się w tym że jest kilka firm chcących dobrać się do pewnej części rynku nie zważając na konsekwencje, a pewna organizacja bardzo usilnie im w tym pomaga nie zważając na nic.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading Facebook Comments ...