Gdy dialog umiera rodzi się desperacja.

Jakie wnioski musimy wyciągnąć z okupacji korytarzy Sejmu przez opiekunów osób niepełnosprawnych.
Masowe i często bardzo spektakularne protesty osób niepełnosprawnych w wielu krajach (np. USA) zmieniały sytuację tej grupy społecznej mimo iż rządy tych państw nie kwapiły się do spełniania składanych obietnic. W tym kontekście warto postawić pytanie czy okupacja Sejmu RP przez przedstawicieli rodzin z osobami niepełnosprawnymi może odegrać podobną rolę. Akcja protestacyjna jest niezwykle spektakularna. Rodzaj i charakter niepełnosprawności protestujących w połączeniu z determinacją ich matek, spotęgowane symbolicznym miejscem akcji tworzą niezwykłe okoliczności i obraz tego protestu. Liczne ekipy telewizyjne funkcjonujące na stałe w Sejmie nadały temu protestowi, szczególny charakter wydarzenia publicznego i medialnego. To wszystko spowodowało, że prawie natychmiast protestujących odwiedzili najwyżsi dostojnicy państwowi z Prezydentem i Premierem na czele. Problem poruszył całe społeczeństwo i stał się przedmiotem debat i analiz najważniejszych stacji i audycji medialnych.

Powtórka z historii

Powtórzona po latach akcja protestacyjna spina klamrą długi okres walki tej grupy rodziców o pomoc dla dzieci i dorosłych – ciężko poszkodowanych osób niepełnosprawnych. Efektem pierwszego strajku z 2014 roku i rozmowy strajkujących z ówczesnym premierem Tuskiem było podniesienie kwoty zasiłku pielęgnacyjnego. Z tamtego protestu zrodziła się inicjatywa powołania podstolika na rzecz osób niepełnosprawnych. Inicjatywa, z nadzieją przyjęta przez środowisko, skazana była od samego początku na porażkę. Platforma Obywatelska z problemami społecznymi dotyczącymi niepełnosprawnych nie poradziła sobie zupełnie, a stolik w szybkim czasie stał się raczej pretekstem do rozmydlenia istotnych problemów niż szczerą, uczciwą próbą ich rozwiązania.

Zmiana rządu – nowa nadzieja

Nowa ekipa rządowa a zwłaszcza nowa polityka społeczna rozbudziła nadzieję rodzin z osobami niepełnosprawnymi uczestniczącymi w tamtym proteście. Niestety i tym razem historia się powtórzyła. Niespełnione postulaty przedstawiane nowemu rządowi doprowadziły do eskalacji niezadowolenia tej grupy osób. Brak zrozumienia i autentycznego dialogu z przedstawicielami tego środowiska doprowadziły do powtórzenia akcji z 2014 roku.  

Z pewnością nie można zarzucić obecnemu rządowi lekceważenia problemów społecznych. Ale w obszarze niepełnosprawności daje się coraz bardziej odczuć brak spójnej i opartej na hierarchii ważności podejmowanych problemów polityki społecznej. Brak takiej polityki uzgodnionej i przedyskutowanej z partnerami społecznymi rodzi sytuację, w której większość obszarów wsparcia dla niepełnosprawnych ma charakter fakultatywny czyli zależnej od będących do dyspozycji państwa środków finansowych. A taka sytuacja nieuchronnie prowadzi do napięć i kryzysów.

Brak dialogu społecznego rodzi desperację

Wywołuje to niepokój i napięcia wśród przedstawicieli poszczególnych grup niepełnosprawnych. Brak jasno określonych i wynegocjowanych z partnerem społecznym priorytetów prowadzi do wzrostu konkurencyjności między organizacjami o dostęp do środków publicznych. Nie służy łagodzeniu napięć społecznych wprowadzony przez Prezesa Kwiatkowskiego i funkcjonujący obecnie jednokierunkowy system konsultacji społecznych przejęty żywcem z modelu klubu Tęcza i trenera Jarząbka. Organizacje pozarządowe mają wprawdzie prawo i możliwość opiniowania różnych decyzji i zamiarów rządzących. Dialog oparty prawie wyłącznie na opiniowaniu pomysłów rządzących nie spełnia wymogów dialogu społecznego, który wymaga jednak aktywnego uczestnictwa i dialogu prowadzącego do akceptowanych społecznie decyzji. Zawodzi zwłaszcza komunikacja zwrotna której celem winno być wyjaśnianie społeczeństwu powodów podejmowania takich a nie innych decyzji i rozwiązań systemowych.

Protestujący nie rozumieją polityki rządu w zakresie realizacji ich postulatów

Każdemu obserwatorowi tego niecodziennego wydarzenia rzuca się w oczy pytanie zadawane przez protestujących Prezydentowi, Premierowi i Ministrowi Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: Dlaczego nasze prośby i postulaty znajdujące zrozumienie w większości społeczeństwa i u klasy politycznej nie doczekały się dotychczas praktycznej realizacji?

Fakt, że protestujące w Sejmie rodziny nie znają odpowiedzi na to pytanie stanowi koronny dowód na kryzys dialogu społecznego w tym środowisku. Bo jeśli kolejne rządy miały poważne powody, dla których nie były w stanie pomóc rodzinom z ciężko poszkodowanymi osobami powinny powody te przedstawić i przekonać do nich zainteresowane rodziny. I w tym sensie brak dialogu zrodził desperację.

Jakie jest stanowisko organizacji osób niepełnosprawnych?

Ważnym aspektem sytuacji społecznej związanej z omawianym przez nas wydarzeniem jest milczenie najważniejszych organizacji osób niepełnosprawnych. To milczenie towarzyszące okupacji Sejmu wywołuje zdumienie i zastanowienie. Brakuje stanowisk poparcia lub dezaprobaty ze strony takich organizacji jak Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych, Koalicja na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością czy innych krajowych organizacji. Intuicja podpowiada, że większość z tych organizacji, w dużej części finansowana ze środków budżetowych zastygła w milczeniu rozważając w duchu jak mają się zachować. Poprzeć publicznie postulaty środowiska okupującego Sejm czy też w milczeniu poczekać na rozwój sytuacji. Może gdzieś z tyłu głowy rodzi się obawa czy aby spełnienie oczekiwań finansowych protestujących nie odbędzie się kosztem środków otrzymywanych przez te organizacje od państwa. Jest jeszcze jedno możliwe wytłumaczenie.. Po prostu środowisko oniemiało z podziwu dla niezwykle spektakularnej i skutecznej akcji swoich kolegów.

Pilnie odbudować rzeczywisty dialog społeczny

Jest bardzo prawdopodobne, że obecna sytuacja kryzysowa jest efektem braku rzetelnego, skutecznego i prowadzonego zgodnie z regułami dialogu społecznego. Brak czytelnych reguł uzgadniania i poszukiwania kompromisu społecznego, brak rzetelnej i obiektywnej analizy potrzeb poszczególnych grup niepełnosprawnych i opartych na tych analizach decyzji politycznych i finansowych prowadzi do braku zrozumienia racji społecznych stojących za tymi decyzjami. Pojawiło się także zjawisko odkładania ważnych społecznie decyzji na bliżej nieokreśloną przyszłość. To rodzi frustrację i niezadowolenie. Część niezadowolonych wybiera milczenie ponieważ ich działalność jest finansowana ze źródeł rządowych. Część niezadowolonych cierpliwie czekając na pozytywna decyzję wchodzi w stan desperacji, który nakazuje im działać bez względu na okoliczności i ewentualne konsekwencje. I to jest źródło sytuacji kryzysowych.

Teresa Cichy

 

 

 

 

2 myśli nt. „Gdy dialog umiera rodzi się desperacja.

  1. SON "Podkarpacie"

    Nawiązując do dyskusji nt. oceny aktualnej polityki naszego państwa wobec ON, to nie dziwi nas, że ostatnio jest bardzo krytyczna. Przyczyna: po 8-latach zastoju przy rządach PO-PSL całe środowisko ON żyło nadzieją, że PiS wprowadzi radykalne zmiany systemowe na lepsze. Tak się jednak nie stało.
    Bo oto nadal blokowany jest rozwój WTZ i ZAZ, a ZPChr są systematycznie niszczone kolejnymi zmianami ustawy o rehabilitacji.
    Zaś ‘okrągłe’ deklaracje polityków PiS o rozumieniu ciężkiego życia ON i robieniu dlań wszystkiego co możliwe by w godnych warunkach mogli uczyć się, usprawniać i pracować pozostają puste i całkowicie rozmijające z rzeczywistymi działaniami rządu.
    Dowody? – bardzo proszę, oto kilka:
    1)-od lat rząd powiela te same hasła o potrzebie jak najliczniejszego zatrudniania ON w godnych warunkach, a równocześnie niszczy sektor ZPChr, który jako jedyny na komercyjno-konkurencyjnym rynku pracy zapewnia ON liczne zatrudnienie w najbardziej im przyjaznych warunkach chronionych.
    2)-nadto radykalnie ograniczono z 90 do 60% wysokość środków jakie może ZPChr przeznaczać na tworzenie warunków chronionych, zaś wydatkowanie tych środków w ramach ZFRON obarczono bardzo surowymi wymogami;
    3)-równolegle rząd bardzo wspiera i promuje tzw. otwarty rynek, mimo iż ten nie pełni żadnych pozakodeksowych działań ułatwiających ON pracę i dających im możliwość regeneracji resztek zdrowia i sprawności traconych w czasie pracy;
    4)-raz po raz słyszymy o uszczelnianiu systemu i koniecznych oszczędnościach, choć przeczy temu przyzwolenie rządu na ogromne korzyści finansowe z tyt. zatrudniania ON – vide wielokrotnie przytaczane 7344 zł/mc/etat przy st.znacznym i 1836 zł/mc/etat przy st.lekkim itp. dla pracodawców-płatników PFRON, przy równoczesnym 2400 zł/mc/etat i 450 zł/mc/etat – odpowiednio, dla pozostałych pracodawców – w tym i dla ZPChr ustawowo obciążonych pełnieniem warunków chronionych (zrównanie korzyści finansowych dla wszystkich pracodawców dałoby od ręki 2,2 mln zł dziennie dodatkowych wpływów do kasy PFRON;
    5)-z jednej strony rząd usilnie zachęca ON do podjęcia pracy, a z drugiej ci którzy łączą pracę z minimalną rentą są praktycznie wyrzucani poza pomoc ze środków PFRON, czy też pozbawiani renty;
    6)-mimo licznych zapewnień rządu o działaniach na rzecz sprawiedliwości społecznej, algorytm rozdziału środków PFRON dla samorządów nadal preferuje najbogatsze z nich.
    Szanowni Państwo, wiele razy nasze środowisko próbowało dotrzeć do rządu z gotowymi projektami rozwiązań ww., ale…. odbijaliśmy się od ściany zabiegania. Pewno i inne organizacje doświadczyły tego samego, i w efekcie mamy to co mamy obecnie w Sejmie z żądaniami w świetle fleszy Z KTÓRYMI CAŁKOWICIE SIĘ NIE ZGADZAMY, GDYŻ PREFERUJĄ TYLKO JEDNĄ – NAJBARDZIEJ WRZASKLIWĄ GRUPĘ O.N. KOSZTEM INNYCH (np. kosztem niedołężnych osób dorosłych i ich opiekunów).
    Szczerze żałujemy, że okupujący coraz mocniej uderzają w akurat najbardziej pracowitą i skuteczną w poprawie doli zwykłych ludzi Panią Minister Elżbietę Rafalską – odnosimy wrażenie, że okupującym najbardziej chodzi o usunięcie Pani Minister z rządu, tylko przez to, że jest najlepsza.
    Ze swej strony chcielibyśmy i możemy pomóc w rozwiązaniu tej trudnej sytuacji. Ogromną szansą na to jest obecnie procedowany druk 2215 dot. noweli ustawy o rehabilitacji i….. 4 poprawki doń naszego Stowarzyszenia, które przekazaliśmy 11.04. na ręce Pani Przewodniczącej Komisji PSR, a których wdrożenie da nie tylko środki finansowe, ale i ożywi-WYRÓŻNI sektor ZPChr z chronionymi warunkami pracy.
    Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Podkarpacie” utrzymuje się i prowadzi działalność statutową tylko dzięki składkom członkowskim ON poruszających się na wózkach oraz darowiznom i wpłatami z tyt. 1%. Jeśli Państwo doceniają naszą pracę, to bardzo prosimy o wsparcie – nasz Nr KRS – 0000036699 ; zaś konto: BANK PEKAO S.A. IO/JASŁO 57 1240 2337 1111 0000 3731 1393

    Odpowiedz
  2. mw

    1, „Gdy dialog umiera rodzi się desperacja.”, właśnie nie. Problemem nie jest dialog lub jego brak, problemem jest ekonomia.
    2, „w obszarze niepełnosprawności daje się coraz bardziej odczuć brak spójnej i opartej na hierarchii ważności podejmowanych problemów polityki społecznej. Brak takiej polityki uzgodnionej i przedyskutowanej z partnerami społecznymi rodzi sytuację, w której większość obszarów wsparcia dla niepełnosprawnych ma charakter fakultatywny czyli zależnej od będących do dyspozycji państwa środków finansowych”
    ponownie nie, z kim dyskutować? z „większość z tych organizacji, w dużej części finansowana ze środków budżetowych zastygła w milczeniu rozważając w duchu jak mają się zachować. Poprzeć publicznie postulaty środowiska okupującego Sejm czy też w milczeniu poczekać na rozwój sytuacji. Może gdzieś z tyłu głowy rodzi się obawa czy aby spełnienie oczekiwań finansowych protestujących nie odbędzie się kosztem środków otrzymywanych przez te organizacje od państwa”. Bezsens. Jeżeli karmisz psa, to on ręki nie ugryzie (zwykle), wiec nie może reprezentować i walczyć o prawa ON. Organizacje będą pokazywać jak konieczne są i rozdysponowywać srodki dla ON wedle wąłsnego uznania i przy okazji sobie cos odciągając:)
    3. „Pilnie odbudować rzeczywisty dialog społeczny
    Jest bardzo prawdopodobne, że obecna sytuacja kryzysowa jest efektem braku rzetelnego, skutecznego i prowadzonego zgodnie z regułami dialogu społecznego. ” – Nie, dialogu rząd nie ma z kim prowadzić, musiałby z poszczególnymi osobami, nie organizacjami.

    4. A to trafne, najważniejsze, nie zaś „dialogi” ” brak rzetelnej i obiektywnej analizy potrzeb poszczególnych grup niepełnosprawnych i opartych na tych analizach decyzji politycznych i finansowych” takiej analizy powinien plan powstać w…. środowisku ON, ale nie organizacji, a 20 losowo wybranych osób z bazy ZUS, nie mając własnego interesu (jak organziacja), mówiłyby o faktach, nie o „rehabilitacji kompleksowej na rynku pracy”, a o tym, że „trzeba być debilem żeby szukać niepełnosprawnych kierowców do półciężarówek dla jednej z fim:)” w 90% ON z prawkiem nie przejdzie, przynajmniej nie w zwykłych warunkach 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Loading Facebook Comments ...