Archiwa kategorii: Bez kategorii

Aktywizacja z FOKL

„Aby być szczęśliwym, trzeba pragnąć, działać i pracować, taki jest porządek przyrody, której życie polega na działaniu.” Choć autorem tej myśli jest francuski filozof, który urodził się w XVIII wieku, nie można odmówić jej aktualności. Praca jest ważnym elementem naszego życia, tworzy w nas poczucie sensu, nadaje dniom konkretny rytm, mobilizuje do ciągłego rozwoju. Gdy człowiek traci możliwość spełniania się w ten sposób, nie pozostaje to bez wpływu na jego zdrowie psychiczne.

Dlatego Opiekunowie PZU już od kilku lat, wspólnie z Fundacją Oceny Kapitału Ludzkiego, prowadzą specjalny program pod hasłem „Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji”. Jest on adresowany do naszych klientów, którzy w wyniku wypadku komunikacyjnego stali się niepełnosprawni i utracili możliwość wykonywania dotychczasowego zawodu. Celem programu jest pomoc tym osobom w podjęciu pracy zgodnej z ich kwalifikacjami, kompetencjami i predyspozycjami.

– Inicjatywę tę kierujemy do osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych – mówi Sophia Smith Wawrzynowicz, kierownik zespołu Opiekunów PZU  – Jest to kontynuacja działań zorientowanych na człowieka, których głównym założeniem jest – oprócz wypłaty rekompensaty za doznane obrażenia ciała – wszechstronne wsparcie w prowadzeniu rehabilitacji społecznej i zawodowej tejże grupy osób.

Klienci, którzy zostali zakwalifikowani do programu, w ośrodku, prowadzonym przez Fundację Oceny Kapitału Ludzkiego, poddawani są indywidualnej ocenie kwalifikacji, predyspozycji i kompetencji z uwzględnieniem czynników  wpływających na ich funkcjonowanie społeczne i zawodowe. Ważnym elementem są indywidualne zdolności i preferencje. Na podstawie analizy i wniosków płynących z oceny osoby badane uzyskują informacje o możliwości zatrudnienia i kierunkach rozwoju zawodowego.

– Takie podejście umożliwia odpowiedni dobór stanowiska – wyjaśnia Małgorzata Zakrzewska Prezes Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego. – Nad przebiegiem tego procesu czuwają m.in. psycholog, doradca i diagnosta zawodowy, specjalista w dziedzinie psychometrii oraz fizjoterapeuta. Osoby niepełnosprawne dostają fachowe wsparcie w różnych obszarach. Takie kompleksowe podejście pozwala im szybciej i lepiej wrócić do równowagi życiowej.

Wykwalifikowani eksperci sprawdzają także zakres potrzeb, których spełnienie jest niezbędne do wsparcia osoby niepełnosprawnej w powrocie lub wejściu na rynek pracy. To mogą być np. dodatkowe kursy i szkolenia w zakresie kompetencji miękkich. Dla jednej z uczestniczek projektu konieczne było jeszcze zorganizowanie pomocy psychologicznej w formie indywidulanych sesji.

Ostatni etap to znalezienie miejsca pracy, wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia oraz wsparcie pracodawców w spełnieniu wymogów formalnych związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych.

– Klienci PZU, którzy biorą udział w programie, mieszkają w różnych częściach Polski, są w różnym wieku, każdy z nich ma też inne wykształcenie i doświadczenie zawodowe – tłumaczy Renata Leśniewska Opiekun PZU z woj. mazowieckiego –  Najważniejsze jest więc indywidualne podejście do każdego z nich, uwzględnienie ich potrzeb, rodzaju niepełnosprawności, charakteru, stanu psychicznego.

Z tego względu w ramach projektu zostało zorganizowane szkolenie i warsztaty dla Opiekunów PZU.  Otrzymali oni także materiały i wskazówki dotyczące motywowania i wspierania podopiecznych w decyzji o powrocie do aktywnego życia zawodowego. Ich rola jest nieoceniona w tym procesie.

– To, czego nauczyłam się na szkoleniu, bardzo przydaje  mi się w rozmowach z naszymi rentobiorcami – najważniejsze jest jasne i zrozumiałe przekazanie korzyści płynących z aktywizacji. Osoba, do której kierujemy program ma zazwyczaj wiele wątpliwości, na które staramy się rzetelnie odpowiedzieć.

Sam fakt, że mogłam zobaczyć, jak w praktyce wygląda ocena kompetencji i kwalifikacji pomógł mi w przekonaniu Pani Alicji do wzięcia udziału w programie. Uważam też, że kluczowa jest również opieka Fundacji nad osobami podejmującymi pracę – dodaje Renata Leśniewska.

– Korzyści z uczestnictwa w programie jest wiele – mówi Beata Urbańska, psycholog w Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego. – Nie zawsze jest to proste, ale zawsze się opłaca. Zaledwie po kilku tygodniach od podjęcia pracy można zauważyć pozytywne zmiany nie tylko w sferze materialnej ale m.in. wzmocnienie poczucia własnej wartości, poprawia się stan zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego, wzrasta poczucie przydatności, osoby stają się bardziej aktywne w życiu społecznym oraz bardziej otwarte na nowe znajomości.

Potwierdzają to sami zainteresowani. Wskutek wypadku pani Alicja doznała stłuczenia pnia mózgu w następstwie czego cierpi na niedowład prawych kończyn, ma też uszkodzony nerw wzrokowy oraz zaburzenia pamięci. Udział w programie pozwolił wrócić jej do równowagi psychicznej, a także znaleźć nowy sens życia.

– Było warto, choć nie przyszło mi łatwo opuścić bezpieczny azyl, gdzie wszystko było przewidywalne, gdzie nic się nie mogło wydarzyć – przyznaje pani Alicja. – Poszerzyła się moja sfera życia, są już wymierne zyski, mam plany na przyszłość, które wcześniej wydawały mi się nieosiągalne, jestem niezależna finansowo. Czuję się równorzędnym partnerem w swoim małżeństwie, mam poczucie, że mogę sobie poradzić!

 

Wsparcie społeczno – zawodowe osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych.

„Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji” to program adresowany do osób, które w wyniku wypadku komunikacyjnego stały się niepełnosprawne i utraciły możliwość wykonywania dotychczasowego zawodu.  Celem programu jest pomoc tym osobom w podjęciu pracy zawodowej zgodnej z ich kwalifikacjami, kompetencjami i predyspozycjami. Program to inicjatywa Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego i Fundacji PZU, realizowana przy wsparciu Opiekunów PZU.

Program aktywizacji zawodowej skierowany jest do osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Jest to kontynuacja działań zorientowanych na człowieka, których głównym założeniem jest – oprócz wypłaty rekompensaty za doznane obrażenia ciała – wszechstronne wsparcie w prowadzeniu rehabilitacji społecznej i zawodowej tejże grupy osób.

„Zidentyfikowaliśmy wyraźną potrzebę uzupełnienia rozwiązań systemowych. W ramach prowadzonych przez nas działań, praktycznie na każdym etapie rehabilitacji społeczno-zawodowej staramy się podać pomocną dłoń osobom poszkodowanym. Współpracujemy przy tym z doświadczonymi specjalistami oraz z organizacjami pozarządowymi specjalizującymi się w tej dziedzinie.”– komentuje przedstawiciel Fundacji  PZU.

Aby zrealizować ten cel Fundacja PZU we współpracy z Fundacją Oceny Kapitału Ludzkiego podjęła działania mające na celu aktywizację społeczno – zawodową bezrobotnych osób niepełnosprawnych będących beneficjentami PZU.

Izabela Rakuć-Kochaniak, prezes Fundacji PZU: „program ma być wsparciem dla osób z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, które w wyniku wypadku utraciły częściowo lub całkowicie zdolność do wykonywania dotychczasowego zawodu  i nie potrafią odnaleźć się na rynku pracy”. Pani Rakuć-Kochaniak dodaje: „zależy nam przede wszystkim, aby wesprzeć te osoby w powrocie do aktywnego życia, stworzyć im warunki do rozwoju zawodowego i osobistego.”

Wieloetapowy program oceny kompetencji oraz wsparcia

Za realizacje tych zadań odpowiada Fundacja Oceny Kapitału Ludzkiego przy ścisłej współpracy z Opiekunami PZU – mobilnymi ekspertami odpowiedzianymi za organizację pomocy poszkodowanym w wypadkach.

W pierwszym etapie osoby badane poddawane są indywidualnej ocenie kwalifikacji, predyspozycji i kompetencji najistotniejszych z punktu widzenia aktywności społeczno-zawodowej. Jak podkreśla Małgorzata Zakrzewska Prezes Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego „umożliwia to odpowiedni dobór stanowiska pracy w stosunku do osoby badanej, oczywiście wszystko odbywa się pod czujnym okiem specjalistów psychologa, psychometry, doradcy zawodowego, diagnosty zawodowego, fizjoterapeuty”, po czym dodaje „co istotne uwzględniając potrzeby osób z niepełnosprawnością, model oceny wdrożony w Ośrodku bazuje na Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia (ICF) zalecanej do stosowania przez Światową Organizację Zdrowia”.

W kolejnym etapie identyfikowane są potrzeby wsparcia w powrocie lub wejściu na rynek pracy. W zależności od zaplanowanych w procesie doradczym ról zawodowych osoby badane otrzymują m.in. szkolenia w zakresie kompetencji miękkich.

Ostatni etap to znalezienie miejsca pracy, wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia oraz wsparcie pracodawców w spełnieniu wymogów formalnych związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych.

Jak podkreśla Małgorzata Zakrzewska istotną rolę w ostatnim etapie odgrywają trenerzy pracy – stanowiący podporę dla osoby wchodzącej na rynek pracy, zazwyczaj po długotrwałej przerwie w aktywności zawodowej.

Korzyści z podjęcia zatrudnienia

Zarówno Opiekunowie PZU, jak i przedstawiciele Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego podkreślają, że praca jest nieodzownym elementem rehabilitacji społeczno – zawodowej. Z doświadczeń pracujących osób niepełnosprawnych jednoznacznie wynika, że dużo więcej korzyści płynie z podjęcia zatrudnienia niż z pozostawania w domu. Beata Urbańska, psycholog w Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego, zaznacza „Nie zawsze jest to proste, ale zawsze się opłaca. Zaledwie po kilku tygodniach od podjęcia pracy można zauważyć pozytywne zmiany nie tylko w sferze materialnej ale m.in. wzmocnienie poczucia własnej wartości, poprawia się stan zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego, wzrasta poczucie przydatności, osoby stają się bardziej aktywne w życiu społecznym oraz bardziej otwarte na nowe znajomości”.

Czy warto było porzucić bezpieczny, domowy azyl i podjąć pracę zawodową?

Czy warto było porzucić bezpieczny, domowy azyl i podjąć pracę zawodową? – rozmowa z Panią Alicją, Beneficjentką projektu „Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji”

Po wypadku w 1997 roku i po długiej rehabilitacji Pani Alicja skupiła się na domu. Domu, który lśni czystością, pachnie codziennie przygotowanym obiadem z troską o rodzinę – męża i dwoje dorastających dzieci. Ich potrzeby i wyzwania były najważniejszą, i właściwie jedyną treścią życia Pani Alicji. Trzeba przypilnować lekcji, dopytać o sprawy szkolne, rozwiązywać problemy pojawiające się w dorastaniu. Mąż również przyzwyczaił się, że żona jest w domu kiedy wychodzi i wraca z angażującej pracy.

Propozycja udziału w projekcie natchnęła Panią Alicję myślą, że może warto coś zmienić w tym uładzonym, domowym porządku życia. Dzieci dorastają, po szkole więcej czasu spędzają poza domem, mniej absorbują swoimi sprawami, ba – mają już więcej sekretów, do których rodzice nie są już tak potrzebni jak rówieśnicy. Mąż patrzył z przymrużeniem oka na pomysł podjęcia pracy zawodowej. Dziś przecież nie ma pracy, a poza tym niebardzo wyobrażał sobie żonę, która to wszystko pogodzi, ogarnie i zacznie od początku na tak trudnym, wymagającym rynku pracy.

Rozmawiam z Panią Alicją po poważnej życiowej zmianie, jaką było podjęcie pracy w listopadzie 2015 roku. Przebywa w tym tygodniu na kursie zorganizowanym przez pracodawcę w Podkowie Leśnej. Pytam o zmiany, o pracę, o wrażenia, o dom..

A.Ż. „W pracy dobrze sobie radzę, atmosfera jest miła. Mam koleżankę, również osobę z niepełnosprawnością i pomagamy sobie wzajemnie. Współpracownicy i Szefowa są przyjaznymi, sympatycznymi ludźmi – widzą, że się staramy. Traktują ze zrozumieniem nasze sprawy, ale my same nie staramy się o szczególne względy czy pobłażliwość. Praca jest pracą, trzeba dobrze wykonać swoje zadania. Nasza praca polega na utrzymaniu porządku podczas przymierzania odzieży i pilnowania jej zwrotu po przymiarce”.

M.Z. „Zdarza się, że ktoś coś założy na siebie i chce czmychnąć?”

A.Ż. „Do tej pory mi się jeszcze nie zdarzyło. Choć klienci są różni – tyle samo kłopotów ile przyjemności z kontaktu. Czasem pospieszni, zdenerwowani. Zawsze zwracam się do nich przyjaźnie, na tym polega moja rola. Chciałabym im pomóc, ale nie zawsze mogę wykonać to, czego sobie ode mnie życzą, a oni nie zawsze rozumieją, że muszę wykonywać przede wszystkim swoje obowiązki. Wtedy bywają nieuprzejmi (śmiech), ale to wynika z ich niewiedzy.”

M.Z. „Czy to Pani sprawia najwięcej kłopotu w pracy?”

A.Ż. „Nie, już nie – nauczyłam się z tym sobie radzić. Jeśli miałabym wskazać jakieś obciążenie, to dojazd do pracy. Gdyby była taka możliwość, wolałabym pracować w sklepie bliżej miejsca zamieszkania, teraz dojazdy do pracy i powrót do domu zajmują mi prawie dwie godziny dziennie.”

M.Z. „Nie obawiałaby się Pani kolejnej zmiany? Tu już są znajomi, Szefowa przychylna.. a tam wszystko od nowa…?

A.Ż. „Nie, dziś decyzje o zmianach przychodzą łatwiej niż kilka miesięcy temu. Rozmawiałam już  o możliwości przeniesienia z panem Markiem, Koordynatorem ds. Zatrudnienia. Mam nadzieję, że o tym pamięta.”

M.Z. „A jak poradzili sobie bez Pani ciągłej obecności domownicy?”

A.Ż. „Początki były trudne, ale dziś organizacyjnie mam to wszystko ustawione, w domu. Nie jest tak czysto jak bym chciała i nie zawsze jest ugotowany obiad. Czasem dzieci muszą zjeść na mieście. Cóż.. oni też muszą dojrzeć do tego, że nie mogę być od wszystkiego.”

M.Z. „Pani Alicjo, a czy było warto podejmować ten wysiłek. W domu był względny spokój, wszystko zadbane, na swoim miejscu, wszyscy pod kontrolą..”

A.Ż.  „Tak, było warto, choć nie przyszło mi łatwo porzucić bezpieczny azyl, gdzie wszystko było przewidywalne, gdzie nic się takiego nie wydarzało. Poszerza się sfera życia a zyski są wymierne – niezależność finansowa, są już plany na przyszłość, które wcześniej były nieosiągalne. Podjęłam decyzje, więc teraz tylko do przodu, teraz tylko można ulepszać.  W oczach męża też, myślę, zyskałam (śmieje się Pani Alicja).. czuję się jak równorzędny partner, ale co ważniejsze, mam poczucie, że mogę sobie poradzić. Są oczywiście rozterki. U Maćka w szkole gorzej z ocenami, mniej mam czasu żeby pomagać mu w nauce i czasem przychodzi mi do głowy, czy dobrze zrobiłam, czy nie postąpiłam egoistycznie idąc do pracy.. Martwię się, że konsekwencje dopiero wyjdą gdyby nie poradził sobie w szkole..”

M.Z. „Może chciałaby Pani porozmawiać o tych sprawach z naszą psycholożką? Bo to ważne tematy i nie można ich bagatelizować. Z mojego punktu widzenia stało się dobrze, że uchyliła Pani ten klosz nad młodzieżą. Pewnie będą z tego powodu mieli trudny początek, bo zawsze trudno się człowiek usamodzielnia, ale w dłuższej perspektywie wyjdzie im to na zdrowie. Niemniej jednak ten czas w szkole jest na pewno ważny i trzeba się zastanowić jak to dobrze ułożyć, jak rozmawiać i jak trzymać rękę na pulsie by zachować spokój i przede wszystkim nie obwiniać się.”

A.Ż. „Chętnie skorzystam skoro jest taka możliwość.”

M.Z. ”Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymamy kciuki za kolejne, dobre zmiany w Pani życiu.”

Rozmowę prowadziła
Małgorzata Zakrzewska
Rozmowę do publikacji w materiałach o projekcie i na stronie projektowej Fundacji PZU autoryzowała
Alicja Żbikowska

Na fotografii: Pani Alicja z prawej z Panią z Torunia na spacerze, podczas kursu w Szkole Proximus w Podkowie Leśnej.

21

Ruszył pilotażowy program wsparcia zawodowego osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych

Nowy, pilotażowy projekt Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji zakłada wsparcie osób niepełnosprawnych w podjęciu pracy zawodowej zgodnej z ich kwalifikacjami, kompetencjami i predyspozycjami.

Program aktywizacji zawodowej skierowany jest do osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, a będących klientami PZU S.A. Jest to zupełnie nowe podejście, którego głównym założeniem jest – oprócz wypłaty rekompensaty za doznane obrażenia ciała lub rozstrój zdrowia – długofalowe wsparcie w prowadzeniu rehabilitacji, społecznej i zawodowej tejże grupy osób.

Aby zrealizować ten cel Fundacja PZU we współpracy z Fundacją Oceny Kapitału Ludzkiego podjęła działania mające na celu aktywizację społeczno – zawodową bezrobotnych osób niepełnosprawnych będących beneficjentami PZU. Do projektu pilotażowego wybrano 14 osobową grupę z całej Polski.

Kierownik Zespołu Organizacji Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach z ramienia PZU, Pani Sophia Smith Wawrzynowicz zaznacza, że „program ma być wsparciem dla osób z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, które w wyniku wypadku utraciły częściowo lub całkowicie zdolność do wykonywania dotychczasowego zawodu  i nie potrafią odnaleźć się na rynku pracy”. Pani  Sophia  Wawrzynowicz dodaje: „zależy nam przede wszystkim, aby wesprzeć te osoby w powrocie do aktywnego życia, stworzyć im warunki do rozwoju zawodowego i osobistego.”

Wieloetapowy program oceny kompetencji oraz wsparcia

Za realizacje tych zadań odpowiada Fundacja Oceny Kapitału Ludzkiego przy ścisłej współpracy z Opiekunami PZU.

W pierwszym etapie osoby badane poddawane są indywidualnej ocenie kwalifikacji, predyspozycji i kompetencji najistotniejszych z punktu widzenia aktywności społeczno-zawodowej. Jak podkreśla Małgorzata Zakrzewska Prezes Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego „umożliwia to odpowiedni dobór stanowiska pracy w stosunku do osoby badanej, oczywiście wszystko odbywa się pod czujnym okiem specjalistów psychologa, psychometry, doradcy zawodowego, diagnosty zawodowego, fizjoterapeuty”, po czym dodaje „co istotne uwzględniając potrzeby osób z niepełnosprawnością, model oceny wdrożony w Ośrodku bazuje na Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia (ICF) zalecanej do stosowania przez Światową Organizację Zdrowia”.

W kolejnym etapie identyfikowane są potrzeby wsparcia w powrocie lub wejściu na rynek pracy. W zależności od zaplanowanych w procesie doradczym ról zawodowych osoby badane otrzymują m.in. szkolenia w zakresie kompetencji miękkich.

Ostatni etap to znalezienie miejsca pracy, wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia oraz wsparcie pracodawców w spełnieniu wymogów formalnych związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych.

Jak podkreśla Małgorzata Zakrzewska istotną rolę w ostatnim etapie odgrywają trenerzy pracy – stanowiący podporę dla osoby wchodzącej na rynek pracy, zazwyczaj po długotrwałej przerwie w aktywności zawodowej.

Korzyści z podjęcia zatrudnienia

Zarówno Opiekunowie PZU, jak i przedstawiciele Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego podkreślają, że praca jest nieodzownym elementem rehabilitacji społeczno – zawodowej. Z doświadczeń pracujących osób niepełnosprawnych jednoznacznie wynika, że dużo więcej korzyści płynie z podjęcia zatrudnienia niż z pozostawania w domu. Beata Urbańska psycholog w Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego zaznacza „Nie zawsze jest to proste, ale zawsze się opłaca. Zaledwie po kilku tygodniach od podjęcia pracy można zauważyć pozytywne zmiany nie tylko w sferze materialnej ale m.in. wzmocnienie poczucia własnej wartości, poprawia się stan zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego, wzrasta poczucie przydatności, osoby stają się bardziej aktywne w życiu społecznym oraz bardziej otwarte na nowe znajomości”.

Pilotażowy projekt będzie realizowany do połowy 2016 roku

Aktywizacja zawodowa z FOKL

„Aby być szczęśliwym, trzeba pragnąć, działać i pracować, taki jest porządek przyrody, której życie polega na działaniu.” Choć autorem tej myśli jest francuski filozof, który urodził się w XVIII wieku, nie można odmówić jej aktualności. Praca jest ważnym elementem naszego życia, tworzy w nas poczucie sensu, nadaje dniom konkretny rytm, mobilizuje do ciągłego rozwoju. Gdy człowiek traci możliwość spełniania się w ten sposób, nie pozostaje to bez wpływu na jego zdrowie psychiczne.

Dlatego Opiekunowie PZU już od kilku lat, wspólnie z Fundacją Oceny Kapitału Ludzkiego, prowadzą specjalny program pod hasłem „Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji”. Jest on adresowany do naszych klientów, którzy w wyniku wypadku komunikacyjnego stali się niepełnosprawni i utracili możliwość wykonywania dotychczasowego zawodu. Celem programu jest pomoc tym osobom w podjęciu pracy zgodnej z ich kwalifikacjami, kompetencjami i predyspozycjami.

– Inicjatywę tę kierujemy do osób poważnie poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych – mówi Sophia Smith Wawrzynowicz, kierownik zespołu Opiekunów PZU  – Jest to kontynuacja działań zorientowanych na człowieka, których głównym założeniem jest – oprócz wypłaty rekompensaty za doznane obrażenia ciała – wszechstronne wsparcie w prowadzeniu rehabilitacji społecznej i zawodowej tejże grupy osób.

Klienci, którzy zostali zakwalifikowani do programu, w ośrodku, prowadzonym przez Fundację Oceny Kapitału Ludzkiego, poddawani są indywidualnej ocenie kwalifikacji, predyspozycji i kompetencji z uwzględnieniem czynników  wpływających na ich funkcjonowanie społeczne i zawodowe. Ważnym elementem są indywidualne zdolności i preferencje. Na podstawie analizy i wniosków płynących z oceny osoby badane uzyskują informacje o możliwości zatrudnienia i kierunkach rozwoju zawodowego.

– Takie podejście umożliwia odpowiedni dobór stanowiska – wyjaśnia Małgorzata Zakrzewska Prezes Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego. – Nad przebiegiem tego procesu czuwają m.in. psycholog, doradca i diagnosta zawodowy, specjalista w dziedzinie psychometrii oraz fizjoterapeuta. Osoby niepełnosprawne dostają fachowe wsparcie w różnych obszarach. Takie kompleksowe podejście pozwala im szybciej i lepiej wrócić do równowagi życiowej.

Wykwalifikowani eksperci sprawdzają także zakres potrzeb, których spełnienie jest niezbędne do wsparcia osoby niepełnosprawnej w powrocie lub wejściu na rynek pracy. To mogą być np. dodatkowe kursy i szkolenia w zakresie kompetencji miękkich. Dla jednej z uczestniczek projektu konieczne było jeszcze zorganizowanie pomocy psychologicznej w formie indywidulanych sesji.

Ostatni etap to znalezienie miejsca pracy, wsparcie w utrzymaniu zatrudnienia oraz wsparcie pracodawców w spełnieniu wymogów formalnych związanych z zatrudnianiem osób niepełnosprawnych.

– Klienci PZU, którzy biorą udział w programie, mieszkają w różnych częściach Polski, są w różnym wieku, każdy z nich ma też inne wykształcenie i doświadczenie zawodowe – tłumaczy Renata Leśniewska Opiekun PZU z woj. mazowieckiego –  Najważniejsze jest więc indywidualne podejście do każdego z nich, uwzględnienie ich potrzeb, rodzaju niepełnosprawności, charakteru, stanu psychicznego.

 

Z tego względu w ramach projektu zostało zorganizowane szkolenie i warsztaty dla Opiekunów PZU.  Otrzymali oni także materiały i wskazówki dotyczące motywowania i wspierania podopiecznych w decyzji o powrocie do aktywnego życia zawodowego. Ich rola jest nieoceniona w tym procesie.

 

 

– To, czego nauczyłam się na szkoleniu, bardzo przydaje  mi się w rozmowach z naszymi rentobiorcami – najważniejsze jest jasne i zrozumiałe przekazanie korzyści płynących z aktywizacji. Osoba, do której kierujemy program ma zazwyczaj wiele wątpliwości, na które staramy się rzetelnie odpowiedzieć.

Sam fakt, że mogłam zobaczyć, jak w praktyce wygląda ocena kompetencji i kwalifikacji pomógł mi w przekonaniu Pani Alicji do wzięcia udziału w programie. Uważam też, że kluczowa jest również opieka Fundacji nad osobami podejmującymi pracę – dodaje Renata Leśniewska.

 

– Korzyści z uczestnictwa w programie jest wiele – mówi Beata Urbańska, psycholog w Fundacji Oceny Kapitału Ludzkiego. – Nie zawsze jest to proste, ale zawsze się opłaca. Zaledwie po kilku tygodniach od podjęcia pracy można zauważyć pozytywne zmiany nie tylko w sferze materialnej ale m.in. wzmocnienie poczucia własnej wartości, poprawia się stan zdrowia zarówno psychicznego, jak i fizycznego, wzrasta poczucie przydatności, osoby stają się bardziej aktywne w życiu społecznym oraz bardziej otwarte na nowe znajomości.

Potwierdzają to sami zainteresowani. Wskutek wypadku pani Alicja doznała stłuczenia pnia mózgu w następstwie czego cierpi na niedowład prawych kończyn, ma też uszkodzony nerw wzrokowy oraz zaburzenia pamięci. Udział w programie pozwolił wrócić jej do równowagi psychicznej, a także znaleźć nowy sens życia.

– Było warto, choć nie przyszło mi łatwo opuścić bezpieczny azyl, gdzie wszystko było przewidywalne, gdzie nic się nie mogło wydarzyć – przyznaje pani Alicja. – Poszerzyła się moja sfera życia, są już wymierne zyski, mam plany na przyszłość, które wcześniej wydawały mi się nieosiągalne, jestem niezależna finansowo. Czuję się równorzędnym partnerem w swoim małżeństwie, mam poczucie, że mogę sobie poradzić!

 

 

 

 

 

Czy warto było porzucić bezpieczny, domowy azyl i podjąć pracę zawodową?

Czy warto było porzucić bezpieczny, domowy azyl i podjąć pracę zawodową? – rozmowa z Panią Alicją, Beneficjentką projektu „Rozpoznanie kompetencji społeczno – zawodowych kluczem do samorealizacji”

Po wypadku w 1997 roku i po długiej rehabilitacji Pani Alicja skupiła się na domu. Domu, który lśni czystością, pachnie codziennie przygotowanym obiadem z troską o rodzinę – męża i dwoje dorastających dzieci. Ich potrzeby i wyzwania były najważniejszą, i właściwie jedyną treścią życia Pani Alicji. Trzeba przypilnować lekcji, dopytać o sprawy szkolne, rozwiązywać problemy pojawiające się w dorastaniu. Mąż również przyzwyczaił się, że żona jest w domu kiedy wychodzi i wraca z angażującej pracy.

Propozycja udziału w projekcie natchnęła Panią Alicję myślą, że może warto coś zmienić w tym uładzonym, domowym porządku życia. Dzieci dorastają, po szkole więcej czasu spędzają poza domem, mniej absorbują swoimi sprawami, ba – mają już więcej sekretów, do których rodzice nie są już tak potrzebni jak rówieśnicy. Mąż patrzył z przymrużeniem oka na pomysł podjęcia pracy zawodowej. Dziś przecież nie ma pracy, a poza tym niebardzo wyobrażał sobie żonę, która to wszystko pogodzi, ogarnie i zacznie od początku na tak trudnym, wymagającym rynku pracy.

Rozmawiam z Panią Alicją po poważnej życiowej zmianie, jaką było podjęcie pracy w listopadzie 2015 roku. Przebywa w tym tygodniu na kursie zorganizowanym przez pracodawcę w Podkowie Leśnej. Pytam o zmiany, o pracę, o wrażenia, o dom..

A.Ż. „W pracy dobrze sobie radzę, atmosfera jest miła. Mam koleżankę, również osobę z niepełnosprawnością i pomagamy sobie wzajemnie. Współpracownicy i Szefowa są przyjaznymi, sympatycznymi ludźmi – widzą, że się staramy. Traktują ze zrozumieniem nasze sprawy, ale my same nie staramy się o szczególne względy czy pobłażliwość. Praca jest pracą, trzeba dobrze wykonać swoje zadania. Nasza praca polega na utrzymaniu porządku podczas przymierzania odzieży i pilnowania jej zwrotu po przymiarce”.

M.Z. „Zdarza się, że ktoś coś założy na siebie i chce czmychnąć?”

A.Ż. „Do tej pory mi się jeszcze nie zdarzyło. Choć klienci są różni – tyle samo kłopotów ile przyjemności z kontaktu. Czasem pospieszni, zdenerwowani. Zawsze zwracam się do nich przyjaźnie, na tym polega moja rola. Chciałabym im pomóc, ale nie zawsze mogę wykonać to, czego sobie ode mnie życzą, a oni nie zawsze rozumieją, że muszę wykonywać przede wszystkim swoje obowiązki. Wtedy bywają nieuprzejmi (śmiech), ale to wynika z ich niewiedzy.”

M.Z. „Czy to Pani sprawia najwięcej kłopotu w pracy?”

A.Ż. „Nie, już nie – nauczyłam się z tym sobie radzić. Jeśli miałabym wskazać jakieś obciążenie, to dojazd do pracy. Gdyby była taka możliwość, wolałabym pracować w sklepie bliżej miejsca zamieszkania, teraz dojazdy do pracy i powrót do domu zajmują mi prawie dwie godziny dziennie.”

M.Z. „Nie obawiałaby się Pani kolejnej zmiany? Tu już są znajomi, Szefowa przychylna.. a tam wszystko od nowa…?

A.Ż. „Nie, dziś decyzje o zmianach przychodzą łatwiej niż kilka miesięcy temu. Rozmawiałam już  o możliwości przeniesienia z panem Markiem, Koordynatorem ds. Zatrudnienia. Mam nadzieję, że o tym pamięta.”

M.Z. „A jak poradzili sobie bez Pani ciągłej obecności domownicy?”

A.Ż. „Początki były trudne, ale dziś organizacyjnie mam to wszystko ustawione, w domu. Nie jest tak czysto jak bym chciała i nie zawsze jest ugotowany obiad. Czasem dzieci muszą zjeść na mieście. Cóż.. oni też muszą dojrzeć do tego, że nie mogę być od wszystkiego.”

M.Z. „Pani Alicjo, a czy było warto podejmować ten wysiłek. W domu był względny spokój, wszystko zadbane, na swoim miejscu, wszyscy pod kontrolą..”

A.Ż.  „Tak, było warto, choć nie przyszło mi łatwo porzucić bezpieczny azyl, gdzie wszystko było przewidywalne, gdzie nic się takiego nie wydarzało. Poszerza się sfera życia a zyski są wymierne – niezależność finansowa, są już plany na przyszłość, które wcześniej były nieosiągalne. Podjęłam decyzje, więc teraz tylko do przodu, teraz tylko można ulepszać.  W oczach męża też, myślę, zyskałam (śmieje się Pani Alicja).. czuję się jak równorzędny partner, ale co ważniejsze, mam poczucie, że mogę sobie poradzić. Są oczywiście rozterki. U Maćka w szkole gorzej z ocenami, mniej mam czasu żeby pomagać mu w nauce i czasem przychodzi mi do głowy, czy dobrze zrobiłam, czy nie postąpiłam egoistycznie idąc do pracy.. Martwię się, że konsekwencje dopiero wyjdą gdyby nie poradził sobie w szkole..”

M.Z. „Może chciałaby Pani porozmawiać o tych sprawach z naszą psycholożką? Bo to ważne tematy i nie można ich bagatelizować. Z mojego punktu widzenia stało się dobrze, że uchyliła Pani ten klosz nad młodzieżą. Pewnie będą z tego powodu mieli trudny początek, bo zawsze trudno się człowiek usamodzielnia, ale w dłuższej perspektywie wyjdzie im to na zdrowie. Niemniej jednak ten czas w szkole jest na pewno ważny i trzeba się zastanowić jak to dobrze ułożyć, jak rozmawiać i jak trzymać rękę na pulsie by zachować spokój i przede wszystkim nie obwiniać się.”

A.Ż. „Chętnie skorzystam skoro jest taka możliwość.”

M.Z. ”Bardzo dziękuję za rozmowę i trzymamy kciuki za kolejne, dobre zmiany w Pani życiu.”